Mieszkanka powiatu monieckiego omal nie straciła wszystkich oszczędności. Dzięki szybkiej reakcji kryminalnych z Komendy Powiatowej Policji w Mońkach udało się uratować blisko 40 tysięcy złotych, które kobieta – zmanipulowana przez oszustów – zdążyła już przelać na fałszywe konta.
Jak doszło do oszustwa?
Do zdarzenia doszło dzień przed publikacją komunikatu. Na telefon 66-latki zadzwonił mężczyzna z zastrzeżonego numeru, przedstawiając się jako oficer policji z Warszawy. Podał fikcyjny numer legitymacji służbowej i polecił kobiecie wybrać na klawiaturze numer 977, aby rzekomo potwierdzić jego tożsamość bez rozłączania się.
Oszust przekonywał, że w jej sprawie prowadzone jest tajne śledztwo – ktoś miał wejść w posiadanie kopii jej dowodu osobistego i próbować zaciągnąć na jej dane ogromny kredyt w innym mieście. Seniorka usłyszała, że musi natychmiast zabezpieczyć oszczędności, przelewając je na wskazane konta techniczne, i zachować całą sprawę w absolutnej tajemnicy.
Rozmowa trwała ponad godzinę. Oszust dyktował kobiecie fikcyjne tytuły przelewów i nakazywał wykonywanie transakcji ekspresowych. Pod presją 66-latka zdążyła wysłać dwa przelewy: na 48 000 złotych oraz na 39 500 złotych.
Wyścig z czasem
W tym samym czasie monieccy kryminalni, dzięki własnym ustaleniom operacyjnym, zorientowali się, że mieszkanka powiatu padła ofiarą oszustów. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli do placówki bankowej i wbiegli do niej dokładnie w chwili, gdy kobieta podeszła do kasy, aby wypłacić kolejną partię gotówki.
Policjanci uświadomili seniorce, że ma do czynienia z oszustwem, i kazali jej natychmiast odłożyć słuchawkę. Grupa dochodzeniowo-śledcza od razu skontaktowała się z departamentem bezpieczeństwa banku i zażądała zablokowania transakcji. Przelew na 39 500 złotych został wstrzymany w systemie i nie trafił do przestępców – pieniądze w całości wrócą do właścicielki.
Trwają czynności mające na celu odzyskanie pozostałych 48 000 złotych oraz zatrzymanie sprawców.
Apel policji
Moniecka komenda po raz kolejny przypomina: prawdziwi policjanci ani pracownicy banków nigdy nie dzwonią z żądaniem przelania lub wypłaty pieniędzy. Jeśli ktoś przez telefon twierdzi, że oszczędności są zagrożone i każe je gdzieś przelać, należy natychmiast się rozłączyć. Dopiero po zakończeniu rozmowy warto wybrać oficjalny numer banku lub zadzwonić pod 112 i upewnić się, że pieniądze są bezpieczne.
Metoda „na policjanta” to jedno z najczęściej stosowanych oszustw wymierzonych w seniorów. Sprawcy działają pod presją czasu, izolują ofiarę i wykorzystują autorytet instytucji – dlatego tak ważne jest, by nigdy nie podejmować decyzji finansowych pod wpływem telefonu.
Źródło: Policja Mońki

